Romwe skirt, Primark top and cardigan, thrifted bag and belt, Office shoes
Photos by Ell and me
Chciałam dzisiaj wyglądać niczym zwiewna nimfa drzewna lub w najgorszym razie te wszystkie wiotkie i smukłe szafiarki, na których widziałam taką samą spódnicę. Spódnica dogadała się jednak z moim bebechem i zafundowały mi look na, owszem, magiczne stworzenie, ale bardziej w stylu olifantów z Władcy Pierścieni. Wiem, wiem, zdjęcia nie są złe, ale ze stu zdjęć koniec końców zwykle da się wybrać cztery ;) Pozostaje mi albo schudnąć 10 kg, albo pozbyć się spódnicy. Jako, że każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu, wybór jest oczywisty. Nie będzie mi jakaś tam spódnica psuła humoru, no bo WIOSNA. Nie było mi zimno bo jest kilkanaście stopni i kokodżambo.
zdjęcia świetne, kojarzą mi sięz tajemniczym ogrodem :)
ReplyDeleteKaaWee
to niesamowite z jakim smakiem wyczuwasz kolory.
ReplyDeleteudało się ;) wyglądasz zjawiskowo. choć wydźwięk tekstu nie współgra z wyglądem na zdjęciach ;) :P genialny kontrast rudego swetra i tego odcienia zieleni.
ReplyDeletewłosy <33
:D
buzi buzi
kocham Twój nos. jesteś i-de-a-łem.
ReplyDeleteJa właśnie chciałam się zachwycać spódnicą i poprzysiąść sobie sprawienie sobie podobnej, ale skoro ciebie pogrubia, to co ja miałabym powiedzieć... No cóż, fason sobie odpuszczę, ale na KOLOR będę polować. Aż ślinka mi cieknie do niego... zielony, szmaragdowy, emeral green... :-D
ReplyDeleteI dzięki za muzykę!
Kolor jest idealny, tylko fason niezbyt wyszukany, takie o Romwe ;)
DeleteRaz, że borzesztymój jaka spódnica<3
ReplyDeleteDwa, dzieee Ty mi z brzuchem oszalałaś?
Trzy, ale jak jej nie chcesz to ja zaklepuję:P
:***
piękna spódnica, myślę,że kolor skutecznie odwraca uwagę od tych dziesięciu kilo:)))
ReplyDeleteprzepiękne zdjęcia <3
ReplyDeleteOj tam brzuch, a spódnica ładna, więc może się jeszcze przeprosicie ;)
ReplyDeletesoooooł ejtis! ale bosko
ReplyDeleteśliczna spódnica! ;)
ReplyDeleteBardzo zgrany duet kolorystyczny, pasuje teżdo Twoich włosów ;) I naprawdę nie widać tu tych rzekomych 10kg nadprogramowego dobra narodowego, więc proszę spódnicę grzecznie nosić lub, w ostateczności, odesłać na mój adres ;))
ReplyDeleteBez przesady, że nadprogramowego. Do nadwagi brakuje mi jakichś kolejnych (przynajmniej) 10 kg, po prostu nie jestem wiotką czterdziestką (w sensie kilogramów, nie wieku ;).
DeleteJest pewna magiczna sztuczka, która sprawdza się praktycznie zawsze: wciąganie brzucha! Prawda, że odkrywcze? :D
ReplyDeletePrzy tej spódnicy to nie działa. Próbowałam.
ReplyDeletespódnica ma fajny kolor i to było pierwsze co zauważyłam - nie Twój brzuch, więc chyba nie jest tak źle ;D
ReplyDeletewyglądasz idealnie, pasujesz do otoczenia, zdjęcia jak z bajki :3
ReplyDeleteprzesadzasz, wszystko ładnie ze sobą gra!
ReplyDeleteWzorowe połączenie kolorów i to co u Ciebie uwielbiam: świetny, ironiczny tekst i lekkie pióro.
ReplyDeleteJak zobaczyłam zdjęcia od razu pomyślałam, że jesteś modelowym przykładem wiotkiej szafiarki.
ReplyDeleteWyglądasz pięknie!
Nie widać najmniejszych niedogodności w Twoim stroju, nie przejmuj się! :)
ReplyDeleteWygląd to też nie wszystko. Nie wyglądasz jak żadne dziecko (chodzi o to typowe amerykańskie) z MC Donald, więc nie ma się czym przejmować. (:
Od niedawna przeglądam Twój blog i ta stylizacja podoba mi się najbardziej!
Wszystko ze sobą współgra, od upiętych włosów, po buty.
Uwielbiam kolor Twoich zdjęć, są takie miodzio. Jesienne, wiosenne, cudo.
Pozdrawiam.
Kocham ten zestaw, cudny kolor spódnicy i spódnica w ogóle, sweter jest wspaniały i w generalnie wyglądasz prze!
ReplyDeleteJaram się!
Oj tam ;) ja nie zrazona podobnymi fogurowymi specyfikacjami dalej chodze w ciuchach w ktorych widac moj slodkosciowy brzuszek bo je lubie ;) Nie pozbywalabym sie tej spodnicy chyba ze chces zmi ja oddac :P to wtedy moze bym i Cie namowila Ciut bardziej. A tak to uwazam, ze pieknie sie w niej prezentujesz a bycie nimfom czy inna rusałka pozostawilabym tym ktorzy smigaja po sniegu w pizamach ;)
ReplyDeletewlasnie mialam pisac, ze ja bym wygladala w tej spodnicy jak sierotka marysia, a Ty wygladasz zjawiskowo! i ja sie teraz pytam, kto ma tutaj problemy ze wzrokiem? :-) czesc Riennahera! :-)
ReplyDeleteWróciłaś! Hy hy hy. Trzeba się będzie ogarnąć i w końcu spotkać? ;)
Deletedokladnie! :) Anglia, Anglia... mieszkasz teraz w Londynie moze?:)
DeleteUwielbiam takie swetrzyska ;)
ReplyDeleteWyglądasz jak modelka Rossettiego!!!
ReplyDeleteNie masz żadnego brzucha, wyglądasz fantastycznie.
Mnie się bardzo podoba :) Jaki brzuch?
ReplyDelete