





dress - ASOS; necklace, shoes - Topshop;
Photos by Innes Morrison
Są ubrania, które zarzuca się na siebie od razu po zakupie, których nie można nie założyć jeszcze tego samego albo w najgorszym wypadku następnego dnia. Są też takie, które leżą w szafie niczym pomidory w szklarni i dojrzewają albo czekają aż w mojej głowie dojrzeje POMYSŁ. Czas dojrzewania jest różny.
Kombinezon czekał kilka tygodni, aby wyjść na światło dzienne i wkrótce stać się królem szafy. Sweterek Gerdy kilka miesięcy. Drugi kombinezon musiał cierpieć ponad rok żeby ze stroju plażowego zmienić się w codzienny niezbędnik, a niektóre swetry całymi latami siedziały w szafie i czekały aż urosnę.
Ta sukienka leżała 1,5 miesiąca i wciąż jest niedojrzała. Obawiam się też, że nie dojrzeje nigdy. Wyglądam jak siódme dziecko stróża, a prasowanie jej jest horrorem. Mam ochotę wrzucić ją do wora i porzucić w lesie.
To noś pogniecioną ale NOŚ! Jest piękna.
ReplyDeleteŚwietny outfit! :)
ReplyDeletewygladasz zjawiskowo!!
ReplyDeleteserio serio
Jesteś królową jednorożców.
ReplyDeleteEl
hmm, a mnie się całkiem podoba ten krój i wcale nie wyglądasz w niej źle(a drugie zdjęcie to już w ogóle, kojarzy mi się, nie wiem dlaczego, z Alicją z Krainy Czarów, więc jest bardziej niż ok), ale prasowania szczerze współczuję
ReplyDeletezakochałam sie w sukience!
ReplyDeletei cudowny wisiorek:)
No muszę to napisać, bo dawno mi się tak coś nie podobało jak ta sukienka: wyglądasz w niej obłędnie!!! NOŚ ją i nie porzucaj, a jak będziesz chciała ją porzucić to najlepiej gdzieś blisko mojego domu :P Naprawdę rewelacja :)
ReplyDeletesuper :) buty idealnie zgrywają się z zakolanówkami, a całość ładnie ze sobą współgra!
ReplyDeleteJestem w trakcie lektury "Mansfield Park", a skonczylam niedawno "Perswazje", wiec sila rzeczy skojarzenia mam jednoznaczne ;) (oczywiscie wersja "uwspolczesniona:). Moze tez miejsce, w ktorym byly robione zdjecia ma tu znaczenie, no ale wszystko sklada sie na piekna i spojna calosc.
ReplyDeleteniesłusznie, bo cudnie w niej wyglądasz, aa i jestem zakochana w 4. i 5. zdjęciu!
ReplyDeleteTrzecie zdjęcie jest obłędne. Sukienka mi się nie podoba, tym bardziej, że jest strasznie pognieciona (choć rozumiem problemy z prasowaniem). Całość ratuje tylko idealny klimat zdjęć :)
ReplyDeleteco Ty mówisz! Git majonez wyglądasz :) A co to za materiał, że tak się gniecie?
ReplyDeleteA, i ten, mogę Ci wyprasować jak przyjadę :D Lubię się z żelazkiem
ReplyDeletejuż chyba wiem z jakiego materiału jest to cudo, no to faktycznie nie łatwa tkanina, ale sukienka piękna , no i te buty....nie mogę patrzeć z zazdrości
ReplyDeleteEeej nie wyrzucaj jej, wyglądasz w niej pięknie:) i nogi, nogii, nogiii!!
ReplyDeleteBaaaardzo mi sie podoba caly stroj! Sukienke mozesz porzucic na poczcie z moim adresem na paczce, przygarne ja chetnie i bede kochac jak swoja :) Sliczny jednorozec!
ReplyDeleteŁadna sukienka i bardzo ładnie wyglądasz, ale ten pognieciony materiał faktycznie ujmuje trochę uroku.
ReplyDeletepięknie
ReplyDeleteo, ja też jej jeszcze nie założyłam, bo to sukienka, która do mnie nie dotarła (w zasadzie optymistycznie: jak dotąd ;))
ReplyDeleteBardzo mi się podoba to Twoje ułożenie włosów.
Jeśli będziesz planowała porzucenie to daj znac. Jest piękna ! No a prasowanie, znam ten ból, no ale cóż uroda i moda wymaga poświęceń.
ReplyDeletePozdrawiam
Kokietujesz :) Im ładniej wyglądasz, tym bardziej :D
ReplyDeleteświetny kolor włosów,ładna stylizacja. Zapraszam do siebie, peace!
ReplyDeleteOstatnie zdjęcie jest magiczne! :)
ReplyDeleteNienawidze Cie za te buty oraz za to, ze nawet w wersji własnego mniemania "siodme dziecko stroza" wygladasz jak osmy cud swiata!
ReplyDelete;)
pakuj i wysyłaj do mnie ja ją będę kochać, dla mnie to ideał sukienki. W swojej szafie mam też kilka rzeczy które leżą i błagają żeby choć raz je założyć, ale nie pasują mi do niczego i chyba do mnie też nie
ReplyDeleteNie podoba Ci się kiecka? Nosem kręcisz? To oddawaj, ja prasuję jak dzika świnka.
ReplyDeletepiękna sukienka. wyglądasz w niej tak jakoś niewinnie :D takie złudzenie optyczne :DDD
ReplyDeleteświetny klimat!
ReplyDeletemega wyglądasz, zakochałam sie w butach
ReplyDeleteto ja ją chętnie przygarnę :) nie no żartuje, jak można się pozbyć tak pięknej sukienki? oczywiście obserwuję i zapraszam do mnie: http://all-my-life-invicta.blogspot.com/
ReplyDeletezabawne, jak często czujemy się kiepsko w ciuchach, które naprawde dodają nam uroku. ale rozumiem, mam to samo, krzycze i kłóce się jak ktoś mi próbuje wmówić jaka to w nich jestem piękna;) ale schowaj te kiecke głęboko, jeszcze dojrzeje, promise! odcień dodaje uroku, podkreśla kolor włosów i cerę, coś 'wydobywa'! no chyba, że to taki rewelka fotograf!;))
ReplyDeleteCo Ty chcesz od tej sukienki ?! Przecież wyglądasz w niej bardzo dobrze :)
ReplyDeleteE, tam, siódme dziecko stróża. Ania z Zielonego Wzgórza jak nic! Tylko słomkowy kapelusz gdzieś zwiało.
ReplyDeleteAle jeśli się gniecie i z tego powodu na wisieć smętnie w szafie (sama mam takiego ciuchy, których nie noszę, bo nie chce mi się prasować)to oddaj, po co ma zajmować miejsce w szafie jakiejś sukience idealnej :).
właśnie chciałam powiedzieć, że dawno mi się nie podobało nic tak jak ta sukienka (i wisiorek <3) i że trzecie zdjęcie jest bardzo zachęcające (ha, nie wiem do czego, ale wydaje mi się to najlepszym określeniem ;p), a tu czytam, że sukienka be i w ogóle >)
ReplyDelete>El Anonim: Piękny, piękny komplement.
ReplyDelete>iz: Trzymam za słowo. A materiał sprawdzę jak ruszę pupę z kanapy.
>SzafaN: Ale jak to? Reklamowałaś to u nich?
Dzięki Waszemu upodobaniu do sukienki dam jej szansę. Trochę ją jeszcze podhoduję. Nie ukrywam jednak, że Wasze opinie bardzo, ale to bardzo mnie zaskoczyły.
Nie rób tego! Nie porzucaj jej w lesie! Ma potencjał! A niedoprasowana wygląda bardzo dobrze, idealnie wyprasowana wyglądałaby sztucznie jak nienoszona tylko wyciągnięta specjalnie do zdjęcia. Piękny grafitowy kolor i śliczny kołnierzyk! "Dzieci stróża" mogą pomarzyć o takiej kiecce :). A plenery do zdjęć to masz zawsze zjawiskowe niemal bajkowe...
ReplyDeleteja tam lubię styl ala angielski sierociniec ;) wpisujesz się stuprocentowo, co nie czyni z ciebie bynajmniej sieroty :) śliczna jest ta sukienka
ReplyDeleteoł noł!!!
ReplyDeletenie wyrzucaj, nie chowaj do wora, nie top w rzece ani morzu!
wyglądasz w niej genialnie!
i te włosy, i te buty...
(św.) marta od nosa i łydek
nie porzucaj jej w lesie. porzuć ją u mnie ^^
ReplyDeleteA mnie się podoba!!! Kocham taki krój kiecki, mam jedną podobną i ubóstwiam całym serduchem!!
ReplyDeleteNie chowaj do wora!!!
Oj tam ładnie wygląda... ale widać że mnie się jak cholera. A to ostatnie zdjęcie wygląda jak z jakiejś baśniowej krainy więc może sukienka w magiczny sposób stanie się Twoją ulubienicą ;D
ReplyDeleteMam nadzieje, ze sie zaprzyjaznicie, wkoncu kazdej szarej myszce nawet takiej jak ta nalezy sie szansa od zycia. razem wygladacie na wspaniala zgrana pare ;) Katerina
ReplyDeleteObłędna sukienka i tło zdjęć:)
ReplyDeleteCudowna sukienka!
ReplyDeletewyglądasz w niej fantastycznie
ReplyDeletedziecko stróża? nie mam porównania.
jak nie chcesz, kupię ;)
Tak przeglądam Twoje zdjątka i mam wrażenie,że oglądam bajkę - tyle tajemniczości i romantyzmu płynie z Twoich zdjęć. Jeszcze raz Pozdrawiam
ReplyDelete